Sadzonki, środki ochrony roślin i maszyny padają łupem złodziei. Szczególnie wiosną sadownicy z okolic Grójca borykają się z problemem kradzieży. Policja i sadownicy radzą jak się przed nimi uchronić.
Ciągniki, szczególnie te dużej wartości w skali roku jest to ok. kilka sztuk, kilka/kilkanaście opryskiwaczy i mniejszy sprzęt częściej
– mówi Leszek Przybytniak (ZSRP).
Jak informuje Agrobiznes wraz z wiosną nasilają się kradzieże nowo nasadzonych roślin, zdarza się, że tak znikają całe plantacje. Skradzione rzeczy często sprzedawane są okolicznym gospodarzom, choć niektórzy gospodarze podejrzewają, że w kradzieże zamieszani mogą być też sadownicy. Warto pamiętać, że nie tylko kradzież, ale także kupowanie rzeczy kradzionych jest karalne.
Powinniśmy kupować drzewka czy krzewy owocowe w sprawdzonym miejscu, w sprawdzonej szkółce razem z potwierdzonymi certyfikatami
– tłumaczy Agnieszka Wójcik (Komenda Powiatowa Policji w Grójcu).
W obawie przed kradzieżą coraz więcej sadowników instaluje monitoring lub grodzi plantacje.
Prosimy mieszkańców o zabezpieczenia we właściwy sposób, o niepoduszczenie do pomieszczeń gdzie przechowują środki ochrony roślin osób nieznanych/obcych, które mogą później wykorzystać tą wiedzę przeciwko właścicielom. Często pomszczenia zostawiamy niezamknięte
– informuje Agnieszka Wójcik (Komenda Powiatowa Policji w Grójcu).
A przecież okazja czyni złodzieja – dodaje Agrobiznes.
- źródło: tvp.pl
Najnowsze komentarze