Tragiczna sytuacja polskich sadowników trwa. Trwają też rozmowy i szukanie przyczyn tego stanu. Jedni mówią, że winne są zagraniczne przetwórnie, drudzy, że brak eksportu, trzeci, że ogromne nasadzenia z poprzednich lat. Inni wskazują winnych wśród grup i firm handlowych, kolejni mówią, że wszystkiemu winna jest Unia Europejska i politycy.
Jabłkom nie wolno wjechać do Rosji, ale wolno sadownikom. Top-Sad rozważa założenie tam produkcji obwieszcza rosyjski portal construction.ru. Relacjonuje spotkanie ministra rolnictwa regionu — Siergieja Liutariewicza z Ireneuszem Mulakiem, prezesem Top-Sadu, grupy producentów owoców — jabłek, gruszek, śliwek i borówek