Jest dofinansowanie dla organizacji producentów owoców i warzyw. Dzięki temu sadownicy mogą unowocześnić gospodarstwa, poprawić swoją pozycję na rynku zwiększać konkurencyjność. Wnioski przyjmuje Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa do 22 lipca.
W sadach trwają żniwa czereśniowe. Powoli dojrzewają też jabłka. Jednak nie wszędzie udało się osiągnąć odpowiednie plony. Drzewom zaszkodziły mrozy. Ale i tak w tym sezonie trzeba liczyć się z nadprodukcją.
- Zjadamy w kraju tylko 10 proc. tego co wyprodukujemy, resztę musimy wyeksportować. Ten rynek się kurczy. Bez tych porządnych maszyn do sortowania, pakowania, to nie bylibyśmy w stanie konkurować. Tworzymy miejsca pracy i gro tego towaru eksportujemy, i też sprzedajemy do hipermarketów, które normalnie by kupiły z rynków zachodnich - mówi Wojciech Klimkiewicz, sadownik z Wtelna.
Wojciech Klimkiewicz, wspólnie z sześcioma innymi gospodarstwami, tworzy organizację producencką, dlatego łatwiej produkować i sprzedawać towary. Grupa zawiązała się wiele lat temu, sadownicy korzystali z różnych form wsparcia. Wiele programów pomogło rozwinąć skrzydła i unowocześnić gospodarstwa.
Od 20 czerwca do 22 lipca 2024 r. organizacje producentów #owoców i warzyw mogą się ubiegać o dofinansowanie na realizację działań, które mają zapisane w swoich programach operacyjnych https://t.co/HcLONgWZU3
— sadownictwo (@sadowniczy) June 20, 2024
Trzeba mieć dużą wydajność, to jest najważniejsze, ponieważ wysyłki głównie są cało samochodowe. I wiadomo, żeby towar był świeży, to trzeba się szybko uwijać, z pakowaniem go, naklejeniem etykiet, ponieważ sieci coraz bardziej wymagają - zwraca uwagę Karolina Klimkiewicz, sadowniczka z Wtelna.
Rolnicy nie wykluczają, że sięgną po dodatkowe wsparcie, w ramach dofinansowania programów operacyjnych. Nie od dzisiaj wiadomo, że w grupie czy w organizacji jest raźniej. Wspólne działanie obniża koszty, przynosi wyższe zyski.
- Jest to wyjątkowa okazja do tego, żeby te wszystkie innowacje, które są na rynku, te wszystkie możliwości, żeby można to było w grupie wprowadzić. Zmienił się rynek na tyle drastycznie, że każdy grosz, który jest zaoszczędzony na etapie produkcji, liczy się do dochodu i wpływa na to, że jesteśmy w stanie utrzymać się na rynku, czy nie - podkreśla Małgorzata Kołacz z Kujawsko-Pomorskiego ODR w Minikowie.
Na zachodzie z programów operacyjnych korzysta wielu rolników, w Polsce wciąż niewielu. Jest kilka przyczyn. Między innymi niechęć do wspólnego działania. Specjaliści przekonują, że warto, tym bardziej, że na działalność organizacji, a także na tworzenie grup wciąż jest wsparcie.
Pomagamy. Procedura nie jest najprostsza, ale nie jest też nie do przeskoczenia, czego dowodem są wnioski, które wpływają bezpośrednio ciągle do Agencji - informuje Rafał Chruścicki, zastępca dyrektora ARiMR w Toruniu.
W aktualnym naborze dla producentów owoców i warzyw, wsparcie można przeznaczyć na poprawę wyposażenia technicznego, działania informacyjne oraz marketingowe, wycofanie towarów z rynku czy badania oraz rozwój. Pieniądze będą wypłacane od 3 do siedmiu lat w zależności jak długo potrwa realizacja programu operacyjnego.
- źródło: bydgoszcz.tvp.pl
Najnowsze komentarze