Sezon wnet się zacznie. Coś wiadomo jak z gotowością do wysiewu? Pewnie pierwsza dekada kwietnia zaczna się już pierwsze wysiewy jak się ociepli po niedzieli.
Sezon wnet się zacznie. Coś wiadomo jak z gotowością do wysiewu? Pewnie pierwsza dekada kwietnia zaczna się już pierwsze wysiewy jak się ociepli po niedzieli.
noce jeszcze zimne ale wydaje sie ze "za chwile " zaczniemy, no niestety trzeba oddac co sie wzielo :)
Nie rozumiem dlaczego na forum nie ma jeszcze ruchu w tym temacie. Ja narazie wykonałem oprysk miedziowy w piątek, miałem dzisiaj poprawić ale zerwał się wiatr. ma padać, a z pąków zaczynają wystawac zielone tkanki, jak popada to ta miedź chyba nie wystarczy i po deszczu trzeba będzie Delanem, jak myślicie?
ja wczorej w nocy, dzisiaj rano pryskalem, dopiero kolo 11 zaczelo wiac mocniej.
Wiekszosc osob jeszcze trwa w snie zimowym:)
narazie opryskiwaczy jeszcze nie widac, po niedzieli pewnie wiekszosc ruszy.
zalezy ile opadu bedzie i jak dlugo bedzie mokro/jaka temp. jesli nie dojdzie do infekcji mozna spokojnie dalej miedz dawac
Jacek87, 2017-03-29 10:22, napisał:
Nie rozumiem dlaczego na forum nie ma jeszcze ruchu w tym temacie. Ja narazie wykonałem oprysk miedziowy w piątek, miałem dzisiaj poprawić ale zerwał się wiatr. ma padać, a z pąków zaczynają wystawac zielone tkanki, jak popada to ta miedź chyba nie wystarczy i po deszczu trzeba będzie Delanem, jak myślicie?
Score
Warunki do infekcji a infekcja i zdolne do wysiewu zarodniki plus sprzyjające warunki do zakażenia to dwie różne rzeczy jak nie ma zarodnikow do wysiewu to chodź by ile lało to parcha nie będzie
Widze że koledzy albo nadgorliwi, albo bogaci. Pryskac narazie nie ma sęsu bo zarodniki sa jeszcze nie zdolne do wysiewu. Potrzebny jest jakiś deszcz, który by tę zdolnośc w nich obudził no i potem kolejny deszcz który spowodował by wysiew. Ja to dopiero chyba po niedzieli wystartuje z pierwszym opryskiem . dziś jak na razie może z pół milimetra deszczu u mnie spadło, do tego silny wiatr więc szybko schnie.
magikp1, 2017-03-29 19:01, napisał:
Widze że koledzy albo nadgorliwi, albo bogaci. Pryskac narazie nie ma sęsu bo zarodniki sa jeszcze nie zdolne do wysiewu. Potrzebny jest jakiś deszcz, który by tę zdolnośc w nich obudził no i potem kolejny deszcz który spowodował by wysiew. Ja to dopiero chyba po niedzieli wystartuje z pierwszym opryskiem . dziś jak na razie może z pół milimetra deszczu u mnie spadło, do tego silny wiatr więc szybko schnie.
widze chodz jeden mądry człowiek na tym forum ja tez mysle ze koło soboty zaczne i to od cieczy a nie miedzi i delanów.Deszczu co kot napłakał zdolnosci do wysiewu brak silny wiatr szybko suszy , i brak słonca bo juz noc wiec apsolutnie nie powinno byc zadnej infekcji ale jak mata kase to możecie jechac juz delanem po 900pln za paczke i jabłko sprzedawac z kontroli po 0.75pln niezły biznez firmy z komunikatami i opryskami na was robia a wy sie dajecie robic w balona.LUDZIE OPAMIENTAJCIE SIE albo róbta co chceta szybciej konkurencja sie wykonczy to ceny pójda w góre i nie bedzie nadprodukcji
U nas jeszcze cisza, nikt nie pryska i ja nie mam zamiaru narazie wyjezdzac, Jedynie od mączniaka wczoraj opryskałem cieczą w dawce 70 l/ha kawatery Idareda.
Dziś dzwoniłem do instytucji monitorujacej zwalczanie Parcha. Nie sprzedają oprysków. Na dzień dzisiejszy jest tylko 10% zarodników zdolnych do wysiewu. A w książce " Parch jabłoni" znanych profesorów zabiegi należy rozpoczynać gdy jest gotowych ok. 30% zarodników. Pani Profesor zaleciła zabieg w przyszłym tygodniu. Bo jak będzie ciepło to dojrzeją szybciej. Po niedzieli trzeba jechać Miedzianem. Kto ma za dużo kasy to niech ją wypryska.
A co z chorobami kory i drewna, na to nie pryskacie miedzią? Może nie macie z tym problemu, zwłaszcza w młodych nasadzeniach - do 5 lat?
Żona była w sklepie z opryskami i przyszedł jakiś człowiek i zadał pytanie: " Chciałem kupić coś na sad, czym tu teraz opryskać." Ze sprzedawcą doszli do wniosku że potrzebuje Miedzian.
W końcu nie kupił tego miedzianu bo stwierdził że lepiej nie pryskać bo to drogawo wychodzi. Żona już na końcu języka miała zaproponować temu człowiekowi żeby-- opryskał samą wodą z kranu,
ale obawiała się że uwierzy. Pisze to bo tak naprawde są ludzie co mają zerową wiedze i nie wiedzą czym się zająć.
a cieczą na mącznika w dawce 50-60l 1ha nie za puźno już żeby zrobić jutro, nie uszkodzi to rozwjiających się listków?
Witam.
Jak tam kiey po raz drugi z miedzianem jedziecie? A może już będzie coś z innego rękawa....
Na dwoje Babka wróżyła z tymi zarodnikami. Zależy kto Babce badania zlecił i za nie zapłacił... Bez własnej szklanej kuli ciężko to zbadać. Można wyciągnąć średnią , a ze średniej wynika że się sieja ;-)
jurol nie wiem skad jesteś, u mnie raczej nie było infekcji, opady były przy dosyć niskich temperaturach, liście nie były wystarczającego długo zwilożone, miałem zabezpieczone miedzianem, ale to było bardziej sanitarnie niż na parcha, dziś poszedł Delan, niektórzy co ślepo wierzą firmą doradzczym już jakiś czas temu dawali miedzian z delanem, do tego koniecznie fosforyny i jeszcze jakiś nawóz
Zabezpieczać trzeba alr zagrożenie w sumie słabe przez ten silny wiatr i niskie temperatury. Ciekawe ile będzie wysianego grzyba po świętach
Do tej pory u mnie infekcja była jedna słaba, następne infekcje nie osiągneły nawet słabej100%, a teraz ma być jeszcze zimniej więc raczej nie ma się co martwić.
Witam "robaczki"...Czytając wypowiedzi niektórych sadowników ( ? ) odnoszę wrażenie, że parch jeszcze śpi, bądź już zginął lub nawet poległ ! U mnie padało w środę, czwartek, po południu w piątek, w sobotę też padało i nawet dzisiaj w dniu Wielkiej Nocy także. Poprzednich opadów, tych z końca marca i początku kwietnia nie biorę pod uwagę, bo one były do opanowania. Obecnie u mnie kwitnie czereśnia, brzoskwinie, śliwy... Większość odmian jabłoni ma pełen zielony pąk... Idared np. dokonał czegoś nie możliwego - niektóre pędy mają już po 2-4 nowych liści. Czy zatem parch śpi ? Fakt - jaskółki jeszcze nie widziałem, ale u wielu objawy parcha będą prędzej widoczne niż przed majowym weekendem...
Jeżeli niczym nie pryskał, to może i tak, ale podstawowe zabezpieczenie przy takich warunkach powinno wystarczyć, niska temperatura i spore wiatry naprawdę utrudniają infekcję. Sugerujesz jakieś ponadstandardowe działania, mieszanki?
Pytanie na obecną pogodę- ile czasu potrzebują zarodniki, żeby dojrzeć do wysiewu i wysiać się?
Te które czekały juz w blokach startowych wysiały się w ciągu kilku godzin. Co z tymi które są nastepne w kolejce?
Oczywiście wiem, że w obecnej sytuacji najlepiej odczekać i pojechać 1,2 i 3 maja mieszaniną score, mythosu, syllitu, oczywiście dołożyć zapobiegawczy kontakt + 4 nawozy.
Tak z ciekawości pytam o czas potrzebny na dojrzewanie, zapewne zależny od temperatury i charakter wysiewu spodziewać się fali wysiewu, czy raczej pojedynczych niezbyt nasilonych w miarę dojrzewania. Na chłopski rozum to drugie jest bardziej prawdopodobne.
wysiew zarodnikow workowych (tych ktore sa dojrzale) nastepuje po krotkim okresie zwilzenia liscia, czyli wysiew ich byl okolo 36h temu, po wysiewie nie zawsze sa warunki do infekcji (dlugosc okresl zwilzenia liscia+temp) przy obenej chlodnej pogodzie do infekcji dochodzi mniej wiece teraz- infekcjia ma/bedzie miala prawdopodobnie charakter silny, zaleznie jak dlugo bedzie jeszcze mokry lisc, co dawac-kazdy zna swoj sad i ma swoje przemyslenia.
No do tego momentu sytuacja jest jasna.
Watpliwości zaczynają się, gdy został wykonany zabieg w czasie wysiewu/na początku infekcji, czyli stop spray i pada dalej dwa, trzy dni. Teorecznie wysiane zarodniki są trafione w momencie największej wrażliwości, zostają te które dojrzewają w zarodniach i właśnie o nie mi chodzi. Czy po wysiewie dojrzewają sukcesywnie i wysiewają sie w sposób ciągły, czy po fali wysiewu potrzebny jest jakiś czas by następna grupa zarodników dojrzała i wysiała się w podobnym czasie.
Panowie a jakby dziś pod wieczór dać coś na przerwanie infekcji bo ma być kilka godzin luki w opadach. Coś taniego bo i tak wiadomo że spłynie na ziemię. A jak się wypada czyli w sobotę zrobić typowy zabieg jakiś dwuskładnikowy ?
Jezeli nie bylo zabezpieczone proponowal bym zabieg ciecza kalifornijska dzis, jesli bylo to dla pewnosci jutro. Wokolicach warki spadlo ok 25mm opadu wiec zabezpieczenie zmylo, a padac ma jeszcze jutro
a co panowie powiecie jakby dzis ewentualnie jutro rano w luce pogodowej polozyc TERCEL by przerwac infekcje
Witek, 2017-04-27 13:02, napisał:
No do tego momentu sytuacja jest jasna.
Watpliwości zaczynają się, gdy został wykonany zabieg w czasie wysiewu/na początku infekcji, czyli stop spray i pada dalej dwa, trzy dni. Teorecznie wysiane zarodniki są trafione w momencie największej wrażliwości, zostają te które dojrzewają w zarodniach i właśnie o nie mi chodzi. Czy po wysiewie dojrzewają sukcesywnie i wysiewają sie w sposób ciągły, czy po fali wysiewu potrzebny jest jakiś czas by następna grupa zarodników dojrzała i wysiała się w podobnym czasie.
Mysle że podczas opadu wyśiewaja sie te dojrzałe bardzo szybko a póżniej tylko infekuja.A do nastempnego wysiewu muszą znowu dojrzeć
Niepryskanie sadu jak nie ma jabłek to nie jest dobre rozwiązanie......to jak z lokomotywą tego nie zatrzymasz........
Dziś stop spray.
Przed deszczem było zabezpieczenie, ale siapi juz trzeci dzień i jest juz silna infekcja od wczoraj, jutro trzeba jechać z interwencją pierwszy raz bo zabezpieczenie pewnie padło 30mm deszczu...
U mnie było zabezpieczone bezpośrednio przed deszczem, padać zaczeło o godzinie 18 we wtorek, liść do dziś nie wysechł więc infekcja jest silna, pytanie jak duży był potencjał infekcji, ma ktoś dane ze sporetrapów? Planuje zabieg interwencyjny na jutro. Spadło przeszło 22 mm, jaką zmywalność ma delan?
kaktus, 2017-04-28 13:01, napisał:
U mnie było zabezpieczone bezpośrednio przed deszczem, padać zaczeło o godzinie 18 we wtorek, liść do dziś nie wysechł więc infekcja jest silna, pytanie jak duży był potencjał infekcji, ma ktoś dane ze sporetrapów? Planuje zabieg interwencyjny na jutro. Spadło przeszło 22 mm, jaką zmywalność ma delan?
Według Ipsad od 30-40mm ma delan na zmywanie masz linka do tabelki
http://www.sad24.com/wp-content/uploads/2013/05/K19-parch-ja b%C5%82oni.pdf
Jak tak dalej będzie padać to miejscami zginą drzewa. Miejscami traktor grzęźnie coraz bardziej. Stoi woda. Najdelikatniejsze na to są wiśnie bo po ostatnich podtopieniach 2013 r. objawy zamierania były widoczne za rok. Podkładka P 60 też choruje, za rok na zgnilizne podstawy pnia. To jest jeszcze gorsze niż susza. Chyba w Łódzkim spadło ostatnio najwięcej.
PS. Dodam jeszcze że szkółki też są podmokłe. Kiedyś po takim mokrym roku jak kupiłem drzewek na P 60 to 80% mi uschło w przeciągu 2 lat na zgnilizne podstawy pnia. A przyczyną byla zalana szkólka. Szkólkarz zwrócił mi pieniądze.
Parcha w tym roku przysypał śnieg i wymroził mróz tak można wnioskować patrząc na zainteresowanie tematem parcha nie ma w tym roku. Tak na serio jakieś 70 - 80 procent a na dzień dzisiejszy nawet więcej może być całe czas praktycznie pada deszcz i się wysiewa a na noc zostaja liście mokre plus mgły i ciepłe noce.
Witam,kto ma już pierwsze liście z parchem?
Sandomierskie już ponoć po wyśiewach i po mojej ochronie jablek to trzeba szukać w sadzie.Od poniedziałku biore piłe i ide pielegnować wiśnie!
Mam kwaterke Jonagoreta którą miesiąc nie pryskalem, bo nie mogłem wjechać, bo mokro,, i zdziwicie się : na jabłkach nie ma parcha. Na liściach troche jest gdzieś niegdzieś plama, jest mączniak, jest mszyca. Ale już wszystko TERAZ opryskane. Między 15 kwietnia a 15 maja żadnej ochrony. A były chyba 2 silne infekcje. Wniosek jaki mi się nasuwa to że było wtedy bardzo zimno i nie doszło do infekcji pomimo że komunikaty ostrzegały o silnych zagrożeniach. A może chodziło o sprzedaż oprysków? Myśle że w te zimna opryski co 5 dni to była strata kasy. Oczywiście można było rzadziej pryskać. Wiem że teraz może za jakiś czas pokazać się wtórniak z jakiejś plamy na liściu ale i tak trzeba teraz pryskać więc nie powinien. To taka ciekawostka.
Portal sadownictwo.com.pl powstał i działa jako niezależny serwis internetowy przeznaczony dla producentów owoców.
Data założenia: 10 czerwca 2001 r.
Pomysłodawca i twórca: Marcin Zachwieja
Portal sadownictwo.com.pl
e-mail: kontakt@sadownictwo.com.pl